Image Hosted by ImageShack.us

O paznokciach

W dziale "O paznokciach" postaram się przekazać wszystko co wiem na temat lakierów, paznokci i ich przedłużania...

Lakiery

Na zdjęciu możecie zobaczyć większość lakierów, jakie posiadam. Jak widać, nie są to na razie produkty drogich marek, no ale na wszystko przyjdzie czas...

Image Hosted by ImageShack.us

Zdobienia

Tutaj pierwsze zdobienie farbkami akrylowymi, jakie wykonałam.

Żele

Przedłużanie paznokci metodą żelową robię już od gimnazjum (czyli kilka długich lat...), na początku czysto hobbystycznie, z czasem bardziej na poważnie.

O makijażu

Makijaże. Cóż, sprzęt jest. Jeszcze tylko wprawy brak. Podobno człowiek uczy się całe życie.

O innych takich

Będzie też o kosmetykach do twarzy i ciała, godnych polecenia i ich składach.

Przegląd prasy

Czasami w gazetach widzimy jakieś fajne makijaże, czy paznokcie, pozbawione niestety instrukcji "krok po kroku". Będę się starała jakoś pomóc w tej kwestii.

Z trochę innej beczki

Tutaj będzie trochę o mnie: o książkach, które czytam, o muzyce, której słucham i o wszystkim innym, co przyjdzie mi do głowy, a nie będzie nadawało się nigdzie indziej.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żele. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 września 2014

Chwalę się!

Dzień dobry! 
Już jutro zaczynam pracę we Wrocławiu :) Trzy dni w tygodniu: poniedziałek, środa, czwartek znajdziecie mnie na Zaporoskiej. W ofercie nie tylko paznokcie,ale także zabiegi na twarz. Do końca września promocja -50% na wszystko. Jeśli będziecie w okolicy- zapraszam serdecznie!

Podziękować chcę też tym, którzy pomogli mi w rozpoczęciu tego biznesu:
Marcie za logo, Aśce za bycie modelką i Ani za robienie zdjęć. A wszystkim innym za wspieranie mnie na duchu, kiedy trzeci raz zmieniałam numer telefonu, sama robiłam ulotki, kiedy były problemy z drukarnią i we wszystkich innych głupich sytuacjach. 

Chwalę się więc wizytówką i ulotką, a dodatkowo dorzucam kilka zdjęć robionych przeze mnie ostatnio paznokci :) Enjoy.




xoxo P.D.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Weselno-kokardkowe żele :)

Dawno mnie tu nie było. Brak czasu, może też trochę chęci. Wracam, żeby się pochwalić!
Paznokcie moje, przedłużone na szablonie. Kokardki trzymają się na żelu, bez żadnego kleju. Żel pokryty hybrydami od SPN: Fedora i Black Tulip :)




xoxo P.D.

piątek, 7 marca 2014

Panterkowe


xoxo P.D.

środa, 27 listopada 2013

Drugi z błyszczącej kolekcji, czyli czerwony Wibo glamour nails nr 3

O pierwszym lakierze z tej serii pisałam TU. Po tym jak zauważyłam cudowny granat, który w ostatniej chwili zmieniłam na ten złocisty kolor, postanowiłam wrócić do Rossmanna i wypić wszystkie dostępne kolory :) I tym oto sposobem moja kolekcja wzbogaciła się o kolejne 3 lakiery. Dzisiaj pokażę Wam czerwień. 



W buteleczce wygląda przepięknie- taka czerwień z pomarańczowymi refleksami. Pierwsza warstwa okazuje jednak wpadać bardziej w róż. Druga zresztą też. Moje żele pokryła dopiero trzecia warstwa, a i tak zastanawiałam się później jeszcze nad czwartą. Na żelu mogę, na mojej naturalnej płytce tyle warstw nie utrzymałoby się na pewno. No niestety, okazuje się, że pomimo tej samej firmy i serii- różne kolory różnie się "noszą".

Lakier wygląda ładnie, nie mówię, że nie. Może po prostu miałam zbyt wygórowane oczekiwania ze względu na to, że poprzedni kolor należy do moich ulubieńców :)

Jeden taki lakier kosztował mnie chyba 6,90zł.


xoxo P.D.

niedziela, 10 listopada 2013

Lakier do paznokci Wibo glamour nails nr 2, czyli stare i nowe złoto

Wpadł mi ostatnio w oko w Rossmannie mieniący się granatowy lakier. Moje kolory, więc natychmiast chwyciłam buteleczkę. Coś mnie jednak w ostatniej chwili tknęło, żeby odstawić tą, a wziąć inną. I tak właśnie kupiłam wibo glamour nails nr 2. W buteleczce wygląda na coś w stylu bardzo ciemnej kawy z mlekiem ze złotymi drobinkami. Pomalowałam nim moje żele, z których spiłowałam czerwień, która chcąc nie chcąc gdzieniegdzie pozostała. Przy drugiej warstwie byłam już zakochana. Co prawda po nałożeniu okazuje się, że mojej kawie z mlekiem bliżej jednak do koloru starego złota, ale i tak zachwyca, ale pokrył idealnie, nawet te jeszcze czerwone miejsca. Pięknie się mieni, a mimo to wygląda bardziej elegancko niż imprezowo-wulgarnie. Coś czuję, że za kilka dni zainwestuję w inne kolory z tej serii.


xoxo P.D.

poniedziałek, 21 października 2013

Czerwone żele z cyrkoniami

Cześć! :) U mnie za oknem całkiem ładna jesień, chociaż chyba zrobiło się już troszkę zbyt chłodno. Zauważyłam, że czerwień na paznokciach wraca do łask i mnie natchnęło. W mojej głowie wyglądać to miało troszkę inaczej, niestety okazało się, że skończyły mi się cyrkonie swarovskiego, a te zwykłe mam tylko w jednym rozmiarze. Pierwotnie plan był taki, żeby cyrkonie w różnych rozmiarach cudownie się mieniły. No ale jak się nie ma co się lubi... :)
I chyba są już zbyt długie, następnym razem muszę je skrócić. 


xoxo P.D.

piątek, 11 października 2013

Czarne żele z ćwiekami

Ćwieki nadal w modzie. Tym razem z czernią. Dla jednych drapieżnie, dla innych jak czarownica. Miały pasować do sukienki i pasować będą, a srebrne ćwieki fajnie się odznaczają na czarnym żelu.


Przypominam też, że do 25.10 trwa urodzinowe rozdanie.


xoxo. P.D.

wtorek, 24 września 2013

Odnowione żele z ćwiekami

To już ponad trzy tygodnie odkąd zrobiłam sobie moje miętowe żele. Od soboty zbierałam się, żeby je wreszcie odświeżyć. W planie był ten sam kolor co ostatnio. No ale jak to często bywa- plan w trakcie uległ zmianie. Wyszedł delikatny różowo-łososiowy kolor, czyli połączenie żelu białego z odrobiną jasnego różu i koralowej pomarańczy. Chwilę po skoczeniu tego "zabiegu" przyjechał kurier z moją wyczekiwaną paczuszką z ćwiekami do paznokci. Od razu wróciłam do lampy i przykleiłam kilka. Szkoda, że ćwieki nie są trochę większe. No ale już trudno :)




Dla przypomnienia jeszcze mój 3-tygodniowy odrost: 


xoxo P.D.

niedziela, 1 września 2013

Miętowe żele i cyrkonie swarovskiego, żeby nie było zbyt nudno.

Popatrzyłam wczoraj na swoje połamane paznokcie i tak sobie pomyślałam, że trzeba coś z tym zrobić. Od razu wyciągnęłam sprzęt, miętowy żel i zaczęłam przedłużanie paznokci. Niestety kształt moich paznokci nie pozwala na otrzymanie ładnych migdałków (są po prostu zbyt wąskie i długie!), także wyszło co wyszło :) 



Chciałabym jeszcze wspomnieć, że wypróbowałam inną metodę utwardzania paznokci w lampie, ponieważ moje wąskie pazurki mają to do siebie, że żel wylewa się na skórki po bokach i nie potrafię otrzymać porządnej krzywej C. Dlatego tym razem utwardzałam paznokcie do góry nogami. Krzywa C zrobiła się sama, później tylko wyrównałam pilniczkiem i voila :) Polecam, o ile ktoś ma dość gęste żele, bo zbyt rzadkie zapewne mogą spłynąć.


xoxo P.D.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Trochę wspomnień, czyli paznokcie wielkanocne 2011.

Odgrzebałam jakiś czas temu i chciałam dodać w Niedzielę Wielkanocną. Plan mi się delikatnie posypał, bo o 21:30 zaczęłam pisać pracę, której termin do oddania upływał z końcem marca. Praca została wysłana o 23:56. Tak więc teraz mogę już zająć się "rozrywką".

Pokażę Wam paznokcie, które zrobiłam sobie wiosną 2011r., na Wielkanoc. Moja współlokatorka powiedziała wtedy, że są żółte jak kurczaczek, dlatego w domu od razu chwyciłam małego, ozdobnego kurczaczka i zrobiłam zdjęcie. Wcześniej zauważyłam jak żółty brokat śmiesznie świeci się w lampie i też zrobiłam zdjęcie. I tylko dlatego mam te dwa. 



środa, 20 lutego 2013

Jak zabiłam moje paznokcie, czyli ściąganie żelu.

To jest jedna z tych rzeczy, do których nie należy się przyznawać. To tak jak wtedy kiedy idziesz to kosmetyczki i nawiązuje się dialog w stylu:
-Czy stosuje pani jakąś domową pielęgnację ciała?
-Nie...
-Ale nic? Nawet balsamu?

-No czasem balsam...

Bo co tu innego odpowiedzieć, skoro głupio się przyznać, że jedyny balsam jaki mamy to ten dodany do "Claudii", czy innego "Bravo", 5 lat temu...

Oczywiście to tylko przykład :)

Ale tak też jest kiedy osoby robiące paznokcie żelowe, powtarzają ciągle "niech Pani nie ściąga żelu sama, lepiej przyjść do mnie", a klientka wtedy sobie myśli "a po co ja mam iść i jej płacić, skoro można inaczej?". A stylistki same też nigdy nie przyznają się, że z braku czasu zamiast 'profesjonalnie' sięgnąć po frezarkę/pilniczek/bloczek, po prostu zrywają żel.

Ja natomiast przyznam się do tego, co zrobiłam i pokażę Wam dlaczego nie należy odrywać/odgryzać/podważać żelu z paznokci.

Zróbmy to metodą szokową. Oto efekt:

Jak widzicie- paznokcie są wręcz roztrojone, zwłaszcza na końcach.

 

...

wtorek, 22 stycznia 2013

Jak zrobić COŚ z niczego.

Zbliżającą się sesję widać nawet na blogach, które zaczęły zimować. Nic się nie dzieje, ale też nikomu się nic nie chce. Mi, niestety, chwilowo też. Dlatego znowu pójdę na łatwiznę i pokażę Wam stare zdobienie, na tipsie. Ale to jest inne od wszystkich. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć siateczkę i cyrkonie. Niby nic dziwnego, ale...




... przypatrzcie się dobrze. Nie jest to siateczka kupiona typowo jako ta "do wtopienia w żel". Zdarzało mi się wtapiać już różne rzeczy. Kiedyś pokażę paznokcie ze wstążki z kwiatków. Wróćmy jednak do czarnej siateczki. Miałam taką, niby specjalną, ale próbowałam to przykleić, sztywne strasznie. Nie chciało się "położyć" na paznokciu. Zaczęłam chodzić i szukać. I znalazłam co? Siatkę na muchy. Taką do okien, jeszcze nie odpakowaną (żeby nie było!). No i proszę. Siateczka bardzo miękka, wtopiła się bez żadnego problemu. 
Zastanawiałam się czy się przyznać. Najpierw myślałam, żeby dać same zdjęcia zdobienia. Ale później ubzdurałam sobie, że jeśli powiem czego użyłam, wprawi to Was w lepszy humor, a do tego może ktoś też zacznie się rozglądać dookoła i przyjdą mu do głowy nowe pomysły. Także szukajcie, albowiem jak widać- wiele ciekawych rzeczy można znaleźć, po znacznie mniejszym koszcie niż mogłoby się wydawać.



Teraz widzę też, że te paznokcie miały trochę kształt na tzw. "łopatę", no ale... wtedy takie mi się podobały :)


Zatem życzę wszystkim ciekawych pomysłów!


xoxo P.D.

czwartek, 17 stycznia 2013

French na szablonie- paznokcie kwadratowe

Zgodnie z obietnicą, dzisiaj kilka zdjęć paznokci french, w wersji kwadratowej. Tych nie mam zbyt dużo, bo jednak przyszła moda na okrągłe, a wręcz lekko w szpic...






Ostatnie są zrobione na kamuflażu, dzięki czemu biały paseczek mógł być cienki.


xoxo P.D.

wtorek, 15 stycznia 2013

French na szablonie- paznokcie zaokrąglone

Tak sobie przeglądam bloga, i już miałam dawać post o lakierze do paznokci, a tu nagle okazuje się, że prawie wcale nie ma tu paznokci żelowych. Jak to się stało?! Nie wiem. Ale już to naprawiam :)

Dzisiaj kilka zwykłych paznokci french. Wszystkie są zaokrąglone i przedłużane (w większym lub mniejszym stopniu) na szablonie.





Następnym razem będą "kwadratowe".


xoxo P.D.

piątek, 11 stycznia 2013

Blogrolle i paznokcie ślubne na tipsach

Nadal w łóżku, dostaję już do głowy. Tym bardziej widząc za oknem śnieg i wiedząc, że mój statyw jest u sąsiadki, a ja muszę czekać, aż ktoś wróci i mi go odbierze... Bo kurier nie ogarnia, że przycisk przy drzwiach nie jest dzwonkiem, a dzwonek jest przy uliczce. Cóż, nic nie poradzę.

Postanowiłam spróbować trochę "rozprzestrzenić" mojego bloga, dlatego też wysłałam prośbę o dodanie do katalogu na blogrolle. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Przy okazji wrzucam też jedno ze starszych zdobień, robione jeszcze na tipsach, których w tej chwili nie używam w ogóle. Spokojnie mogą być traktowane jako ślubne. A kwiatuszki akrylowe były zakupione gotowe. W końcu to były dopiero moje początki :)




xoxo P.D.

wtorek, 13 listopada 2012

Uda się, nie uda? Czyli połączenie żel + drukarka do paznokci.

Zastanawiałam się jakiś czas jak tusz z mojej drukarki do paznokci zachowa się na żelu. Czy w ogóle da się wydrukować, czy się nie rozmaże, czy da się to pokryć potem jeszcze jedną warstwą żelu. Otóż: da się! I to na kolorowym żelu.
Zrobiłam tylko jeden błąd: wydrukowane kwiatki pokryłam tylko finishem, bo klientce się spieszyło. Najlepiej byłoby jednak pokryć grubszą warstwą zwykłego żelu, bo kiedy finish zaczyna matowieć- kwiatki się ścierają. 




Żałuję też, że nie ma tuszu białego i nie da się zrobić nadruku na ciemnym żelu... Efekt mógłby być ciekawy. No ale... Nie ma co narzekać :)

A następnym razem kolejny nadruk (jak tylko zmyję tusz ze skórek, bo to wcale nie jest takie proste!).



xoxo P.D.

czwartek, 4 października 2012

Od czegoś trzeba zacząć...

Cześć!
 
Za namową innych postanowiłam wreszcie coś zrobić, żeby podzielić się z innymi moim ulubionym zajęciem. 
...A że od czegoś zacząć trzeba, zaczynam od bloga.

Na początek wiadomość powitalna, także:
witam wszystkich, którzy z jakiegoś powodu, tutaj trafią,
przepraszam za niedociągnięcia,
i proszę o wyrozumiałość i cierpliwość.

A już niedługo pierwszy, sensowniejszy, wpis. 

enjoy :)



Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More